FANDOM



Spójrz na ten świat - uszkodzony, rozbity, bez porządku... Potrzebuje kogoś, kto będzie się nim opiekował... kogoś, kto będzie się opiekował wszystkim i wszystkimi, od dzisiejszego dnia po wsze czasy.

—Karzahni do Hahli.


Karzahni – jeden z antagonistów serii Lego Bionicle. Był szalonym tyranem, "bratem" Artakhi oraz władcą piekielnej krainy nazwanej od jego własnego imienia.

Historia

Karzahni został stworzony razem z Artakhą przez Wielkie Istoty około 100 000 lat temu. Niedługo po narodzinach, dwójka braci walczyła o legendarną Maskę Kreacji; Karzahni przegrał tę walkę.

Podczas gdy Artakha zdecydował się stworzyć raj dla Matoran sumiennie wykonujących swoje obowiązki, Karzahni postanowił zająć się tymi nieposłusznymi, obierając sobie za cel naprawianie ich i odsyłanie z powrotem do ich ojczyzn. Jednakże, nie był zbyt dobry w swoim fachu i zamiast naprawiać Matoran, przebudowywał ich w koszmarne, słabsze formy. Aby zrekompensować fizycznie uszkodzenia, Karzahni dawał każdemu z Matoran broń i wysyłał na Południowy Kontynent, by nikt nie ujrzał jego nieudanych kreacji.

W końcu Turaga zauważyli, że Matoranie wysyłani do Karzahniego nie wracają i przestali wysyłać niesubordynowanych robotników do jego krainy. Rozzłoszczony brakiem nowych Matoran, Karzahni obarczył winą za swe porażki swoich podopiecznych i przestał ich odsyłać, więżąc ich na zawsze w swojej krainie i zastępując ich maski własnymi, chorymi wersjami, pozbawiając Matoran ich tożsamości.

Kiedy Jaller, Hahli, Matoro, Nuparu, Hewkii i Kongu przybyli do Karzahni, zostali zabrani do samego władcy krainy. Karzahni kazał im zdjąć maski i założyć jego własne, lecz Jaller odmówił, gdyż niedawno dowiedział się, że jego Kanohi należała niegdyś do Turagi Lhikana. W odpowiedzi, Karzahni użył swojej Kanohi Olisi i pokazał Matoraninowi wizję co by się stało, gdyby nie poświęcił się za swojego przyjaciela, Takuę. Przerażony i przygnieciony straszną wizją, Jaller zdjął maskę i zastąpił ją tą podarowaną od Karzahniego, podobnie jak reszta grupy.

Karzahni nakazał im iść do pracy przy ogniu pieca, oprócz Hahli, która miała mu opowiedzieć o świecie zewnętrznym. Matoranka zaprotestowała, ale Hewkii i Jaller przekonali ją, by się zgodziła. Po godzinach opowieści o wyspie Mata Nui, Wielkim Duchu, Makucie i Toa, Hahli chciała odpocząć i poprosiła Karzahniego, by opowiedział swoją historię, a ten zgodził się.

Później, Karzahni zmierzył się z nowo przybyłymi i sponiewieranym Matoraninem, z którym się sprzymierzyli. Władca wyśmiał ich opowieści o Wielkim Duchu i zagroził im pokazaniem kolejnej przerażającej wizji. Matoro wyzwał go, by pokazał im najstraszliwszą wizję, jaką tylko mógł wytworzyć. Rozgniewany tytan ukazał im ich największy lęk - śmierć Mata Nui. Sam był zdumiony tym, że Wielki Duch, w którego istnienie sam nie wierzył, istnieje naprawdę i rzeczywiście umiera. Będąc w szoku, dał szansę szóstce Matoran na ucieczkę, a ci wsiedli do Kanistrów Toa i uciekli z wyspy, zapominając o Matoraninie, który im pomógł. Karzahni uświadomił sobie, że potęga, jaką posiadał Mata Nui wkrótce może być na wyciągnięcie ręki i postanowił zagarnąć ją dla siebie.

Zaczął organizować armię Matoran, trenując ich w walce. Niedługo potem, opuścił swoją krainę razem z Manasami. Śledził Jallera i jego towarzyszy do wyspy Voya Nui i był świadkiem ich transformacji w Toa Inika oraz ich bitew przeciwko Piraka. Po schwytaniu, wytrenowaniu i uzbrojeniu kilku Manutri, Karzahni podążył za Toa Inika do Mahri Nui, gdzie został zmutowany przez wody Otchłani.

Otchłań

Zdezorientowany przez swoją mutację, Karzahni zgubił trop Toa Inika i natknął się na Toa Lesovikka oraz Sardę, po czym zaatakował ich. Owinął wokół Lesovikka Płonące Łańcuchy, ale pokrzepiony słowami Sardy, Lesovikk rozerwał łańcuchy i stanął do walki z Karzahnim. Napastnik pokazał Sardzie straszną wizję, która pozbawiła Matoranina przytomności i wytrąciła z powietrznego bąbla, w którym przebywali wszyscy Matoranie z Mahri Nui, by uniknąć wystawienia na działalność Mutagenu. Lesovikk uratował przyjaciela, który jednak zdążył się zmutować. W międzyczasie, Karzahni uciekł.

Podróżując przez mroczne wody, Karzahni usłyszał rozmowę Toa Matoro z robotem na temat Włóczni Artakhi. Rozpoznając w wyglądzie robota projekt jego brata, Karzahni przypuścił atak i zniszczył zreanimowane ciało, które podróżowało razem z nimi, biorąc je za ich sojusznika. Karzahni wyzwał robota, zmuszając Teridaxa do ujawnienia swojej obecności wewnątrz maszyny. Tytani rozpoczęli walkę, z której zwycięsko wyszedł Maxilos, przy okazji uwalniając Matoro. Karzahni przyzwał swoją armię Manasów, ale Teridax użył swojej mocy i obrócił ją przeciwko sobie samej, przez co kraby zaatakowały i zabiły się nawzajem. Karzahni uwięził Teridaxa w wizji na chwilę, ale wściekły Makuta uwolnił się i rozerwał umysł przeciwnika na kawałki. Pokonany Karzahni spadł w głębiny oceanu.

Lesovikk, Sarda i Ga-matoranka Idris, która zmutowała się i zaczęła oddychać pod wodą, obserwowali powyższą walkę, a następnie wyruszyli za Karzahnim. Ten wpłynął do podwodnej jaskini, a Lesovikk wpadł na pomysł zastawienia pułapki. Jednak zanim skończył myśl, został uwięziony w wizji. Matoranie martwili się o Toa i postanowili mimo wszystko zadziałać przeciwko Karzahniemu. W międzyczasie, Lesovikk zaczynał odkrywać, że otaczający go świat jest ułudą. Uwolnił się i zobaczył Matoran ściągających tyrana w pułapkę. Uratował ich i wprowadził Karzahniego w sidła. Po chwili pojawił się Botar, agent Zakonu Mata Nui, i zabrał tyrana na Daxię.

Karzahni był pilnie strzeżony na Daxii, gdzie Zakon Mata Nui liczył na wyciągnięcie z niego informacji mogących posłużyć do odwrócenia działań mutacyjnych eksperymentów Bractwa Makuta. Niedługo potem Karzahni został ponownie uwięziony w Otchłani przez zastępca Botara, co miało być jego karą za zamienienie życia wielu Matoran w piekło.

Mata Nui, po pokonaniu Teridaxa, użył energii Prototypowego robota i Kanohi Igniki, by cofnąć mutacje Karzahniego i innych wywołane przez wody Otchłani.

Spherus Magna

Karzahni przestał być pod nadzorem, kiedy przeniósł się na odbudowaną planetę Spherus Magna. Jednakże, został niedługo potem zamordowany przez Velikę, jednego z naprawionych przez niego Matoran, który okazał się być Wielką Istotą w ukryciu. Jego ciało zostało znalezione w Żelaznym Kanionie przez Toa Kopakę i Pohatu, którzy podejrzewali, że to Leskovikk jest winien śmierci tyrana, gdyż na miejscu zbrodni odnaleźli Miecz Powietrza Lesovikka. Zabrali ciało do swojego obozu, gdzie zostało zbadane przez Toa Tahu.

Osobowość

Karzahni był kompletnie obłąkaną, szaloną i nieprzewidywalną istotą. W jednej chwili potrafił być przyjaznym i miłym, by chwilę potem przejść do morderczej wściekłości. Posiadał ogromną siłę, lecz rzadko z niej korzystał, częściej używając na swych wrogach mocy swej Kanohi. Rządził dzięki sianiu strachu i psychologicznym manipulacjom, takim jak podmienianie masek Matoran, by pozbawić ich jakiejkolwiek tożsamości.

Karzahni szczerze nienawidził swojego brata, Artakhi, z powodu przegranej bitwy, którą z nim stoczył, i szerzył później swoją zawiść, czując urazę do wszystkiego, co Artakha stworzył.

Zdolności

Mógł skanować teren swoim umysłem, co zademonstrował, kiedy odnalazł Jallera i jego przyjaciół po ucieczce ze swoich stanowisk pracy. Posiadał również zdolność do przebudowy własnego ciała i mógł szybko naprawić własne fizyczne uszkodzenia. Jego zbroja była czarno-złota, kiedy spotkał Jallera i jego kompanię, lecz później tyran przebudował się i nosił zielony pancerz.

Pomimo wybrania swej krainy na miejsce, do którego mieli trafiać Matoranie wymagający naprawy, Karzahni był słaby w swoim fachu i zamiast naprawiać Matoran, nadawał im przerażające, osłabione formy. By zrekompensować wszelkie niedogodności, często dawał im broń.

Po mutacji w wodach Otchłani, maska Karzahniego stopiła się z jego twarzą, jego ciało drastycznie się zmieniło, a sam tyran zyskał możliwość oddychania wodą, lecz nie mógł oddychać powietrzem. Jego wszystkie mutacje zostały cofnięte przez Kanohi Ignikę na Spherus Magna.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.